Primark w Polsce - czy powinniśmy się aż tak cieszyć?

Pierwszy sklep irlandzkiej sieci Primark został niedawno otwarty w warszawskiej galerii Młociny. Jak zapewnia firma, ma być to jeden z ich flagowych przyczółków, który ma rozpocząć ekspansję sieci na tereny Europy środkowo-wschodniej. Tłumy Warszawiaków szaleją, a kolejka chętnych czeka w dzień otwarcia aby móc wejść do sklepu, do którego z przyczyn pandemii ograniczono liczbę osób przebywających w środku. Ubrania są tanie, chociaż gazet grzmią oburzonymi nagłówkami, że jednak w Anglii ceny są jeszcze niższe niż w Polsce. Jeden sklep - tyle emocji i wyczekiwania. Miał przecież otworzyć się już kilka miesięcy temu. Bez wątpienia wizja tanich ubrań i posiadania najnowszych trendów za niewielkie pieniądze jest kusząca, a ludzie odpowiadający za marketing sieci nie zawiedli. Otwarcie odbiło się echem jakby otwierała się w Polsce jakaś luksusowa marka. Czy jednak warto się tak cieszyć? Ubrania rzeczywiście są tanie, a która dziewczyna czy kobieta nie chciałaby upolowa...