czwartek, 6 listopada 2014

"Bogowie"

 Wielki plakat reklamujący ten film wisiał na moim przystanku tramwajowym od początku października. Kłuł mnie w oczy codziennie, spojrzenie Tomasza Kota świdrowało mnie na wylot. Do tego słuchałam pozytywnych komentarzy, z czasem w coraz większej i większej ilości i w końcu nie wytrzymałam i poszłam.


Szczerze chyba nie wybaczyłabym sobie ominięcia tego w wersji kinowej. Nie to, że jakieś specjalne efekty, ale kino ma swój urok.
Głównym bohaterem jest Zbigniew Religa, człowiek który przeprowadził pierwszą w Polsce udaną transplantacje serca. Film jest wycinkiem jedynie trzech lat z jego życia, ale za to tych najbardziej dynamicznych i najtrudniejszych.


Czterdziestoletni docent postanawia przyjąć propozycję poprowadzenie klinki w Zabrzu. Marzą mu się pierwsze przeszczepy serca, które tam będzie mógł zrealizować. Jednak nie wszystko układa się po jego myśli. Musi stawić czoło wielu problemom: znalezieniu funduszy czy przeciwstawienie się głęboko zakorzenionej w ludziach myśli, że serce to relikwia - nie można jej wymienić.


Mimo tego wszystkiego widzimy silnego człowieka, który radzi sobie mimo chwil słabości. Umie dążyć do wyznaczonego celu. Jest prawdziwy. Tomasz Kot, który wcielił się w tą rolę znakomicie odgrywa Religę. Jego pochylona sylwetka, wyraz twarzy wszystko żeby jak najwierniej pokazać postać.

W filmie nie brak wielu rozładowujących napięcie scen. Przed obejrzeniem bałam się trochę, że będzie zbyt dramatyczny, lecz jest w nim  miejsca jak i na napięcie tak i  na śmiech.
Polecam wszystkim, jest to jeden z najlepszych filmów jaki widziałam w życiu. Pokazuję, że polskie kino też potrafi i może być równie dobre jak te zagraniczne.

Ocena: Zdecydowanie 6/6 




piątek, 10 października 2014

Laureat literackie nagrody nobla - Patrick Modiano

          W czwartek Akademia Szwedzka ogłosiła zwycięzce tegorocznej nagrody Nobla. Nie był to jak się spodziewano ani Huraki Murakami- jeden z najpopularniejszych japońskich pisarzy , ani Swietłana Aleksijewicz - autorka licznych reportaży.


 Patrick Modiano to francuski pisarz ,który zadebiutował powieścią La Place de I`Etoile. Na swoi koncie ma także najważniejszą nagrodę francuską - nagrodę Goncourtów.
 - za powieść "ulica ciemnych sklepików".

         Urodził się w 1945 roku. Jego matka była belgijską aktorką, wciąż podróżującą po europie. Ojciec, włoski żyd, żył osobno zajmującym się nie do końca legalnymi zajęciami. Z tych powodów Modiano był bardzo związany ze swoim bratem ,który zmarł w wieku 10 lat. Poważnie odbiło się to na twórczości pisarza - dedykował mu swoje pierwsze książki i wciąż powraca do tematu śmierci ,która brutalnie wdziera się w życie człowieka.

Cieszy się dużą popularnością w swoim ojczystym kraju, jednak za granicą nie jest tak  bardzo znany. Teraz na pewno ulegnie to dużej zmianie.


Nagroda nobla jest przyznawana od 1901 roku z majątku Alfreda Nobla - wynalazcy dynamitu.
Polskich noblistów z literatury mamy czterech : Henryka Sienkiewicza, Wisławę Szymborską, Władysław Reymont i Czesława Miłosza.













niedziela, 27 lipca 2014

Złodziejka książek (dwupak czyli książka i film )

 "Drobna uwaga na pewno umrzecie."
         A teraz mi powiedzcie jak po takim wstępie, nie czytać dalej ? To chyba nie możliwe.
Istnieje wiele książek o tematyce wojennej. Są wśród nich wstrząsające zeznania ludzi którzy przeżyli prawdziwe piekło. Są wyciskające łzy z oczu opowiadania o powstaniu. Ale są też inne, które powstawszy całkowicie w głowie autora, oddają sprawę równie dobrze. Może tylko na trochę inny sposób. Taka właśnie jest "Złodziejka książek".





"To nie jest skomplikowana historia. Składa się z :  
  • dziewczynki  
  •  pewnej liczby słów  
  •  akordeonisty  
  • niemieckich fanatyków
  • żydowskiego boksera   
  • licznych kradzieży " 
         Markus Zusak zrobił rzecz niezwykle udaną, wybrał na narratora powieści osobę (jeśli można ją tak nazwać) która posiada zupełnie inne poglądy na wojnę. Jest nią śmierć, przedstawiona na pewien sposób po ludzku. O ile można po ludzku przedstawić śmierć. Szczerzę muszę przyznać, że to ona skłoniła mnie do przeczytania tej książki. Sprawia wrażenie ironicznego dżentelmena. A ja lubię ironiczne postacie.

"Przez całe lata widziałem mnóstwo młodych mężczyzn, którym zdawało się że atakują innych młodych mężczyzn. Ale tak nie było. Biegli prosto do mnie"

          
              Złodziejka książek czyli Liesel Meminger poznajemy kiedy trafia do przybranej rodziny. No cóż, rozumiecie wojna. Swoją pierwszą książkę, poradnik grabarza, kradnie z pogrzebu brata i to dzięki niej uczy się czytać.Do tego czasu nawet nie zna tytułu książki.
 Tak zaczyna się jej przygoda ze słowami. W swoim czasie kraść będzie jeszcze z biblioteki burmistrza i płonących stosów ksiąg zakazanych, ale teraz nie o tym.
Na początku obejrzałam film, wiem jest to błąd niewybaczalny, ale po prostu nie wiedziałam jeszcze  o istnieniu książki. No i cóż był świetny. Oczywiście nie oddał wszystkich wątków z powieści, ale to przecież  jest nie możliwe. Jest to jedna z lepszych ekranizacji powieści jakie kiedykolwiek widziałam.
           W życie rodzinny Hubermannów i ich przybranej córki wkracza jeszcze jedna rzecz, roztrzaskując ich w miarę spokojne życie na kawałki. Stara obietnica, dawna wdzięczność, która pojawi się w ich domu w postaci żyda. Odrzucanego, głodnego, niechcianego człowieka, dla którego ci ludzie są ostatnią deską ratunku.  Między nim, a dziewczynką nawiąże się głęboka więź, przeplatana książkami, kolorami i słowami.

" Na lewo, na prawo, a może naprzeciwko nas jest mała ciemna komórka. Siedzi w niej żyd. To śmieć. Umiera z głodu. boi się. Proszę nie odwracać wzroku"
         Jest to piękna opowieść o przyjaźni, miłości, cierpieniu, wojnie.... i książkach. Zachwyciła mnie w niej narracja nie tylko z powodu śmierci, jak wspominałam powyżej, lecz dzięki porównaniom. Są soczyste kształtne i nietuzinkowe. Nadają specyficzny uroku. "Poplamiony palcami akordeon" - cudowne
 "...tylko spokojny głos popłyną ku sierżantowi i opadł na podłogę, oczekując porządnego kopniaka" -jeszcze lepsze.
Jest to książka wbrew pozorom nie tylko dla młodych czytelników. Spodoba się też i starszym.  Gorąco polecam ją wszystkim.






odiano to francuski pisarz ,który zadebiutował powieścią La Place de I`Etoile. Na swoi koncie  

Tytuł : Złodziejka książek

Autor: Markus Zusak
Moja ocena : 6/6 
wydawnictwo: nasza księgarnia



czwartek, 26 czerwca 2014

Notatniki słynnych pisarzy

          Pisarz bez notesu( tak jak żołnierz bez karabinu czy uczeń bez lufy ) nie ma prawa istnieć. To rozumie się samo przez się. Zeszyty były przez nich i są nadal wykorzystywane w najróżniejszych celach. Od oczywistych takich jak zapisywanie pomysłów,czy prowadzenie dziennika, przez testowanie brzmienia różnych nazwisk, aż do sporządzania listy sprawunków czy przepisów kucharskich. Słowem, w takim dzienniku można znaleźć dosłownie wszystko. A to, że człowiek nie krępuję się pisać w nim co mu się żywnie podoba, daje nam zupełnie inny podgląd do życia pisarzy.




                                               Jeden z pierwszych notesów Ernesta Hemingwaya




                                   W nim Mark Twain eksperymentował z nazwiskami postaci





                                      Skoroszyt T.C. Boyle`a




Notes Samuela Becketta zawiera nie tylko zapiski ,ale też rysunki





                            Należał do Jamesa Joyce`a ,posiada w sobie notatki do "Ulissesa"


                   

                                     słowniczek Nicka Cave`a




         Pamiętnik Charlotte Bronte (autorka książki "dziwne losy Jane Eyre" kto nie zna gorąco polecam )






                              Notatnik Davida Fostera Wallace`a ze szkicami opowieści "Pale King"






              zeszyt z przepisami Beatrix Potter

piątek, 20 czerwca 2014

keep calm and carry on -historia

        Chyba każdy gdzieś widział ten napis ! Stał się on bardzo popularny, szczególnie wśród młodzieży. Jest na zeszytach, plakatach, piórnikach, torbach i naszywkach. Po prostu gdzie się człowiek nie obejrzy, szczególnie w empiku, tam jest. Ale czy ktokolwiek zdaję sobie sprawę skąd się wziął? Bo to nie jest przypadkowy napis, który urwał się z choinki i wypromowany przez zachód ogarnął świat. 
 
Wybuch II wojny światowej nie był dla Anglików pomyślny, jeśli nie mówić- tragiczny. Morale narodu z dnia na dzień spadały w dół na złamanie karku. Wybuchła panika.
Z tego powodu, król Anglii Jerzy VI ( może kojarzycie go z filmu "Jak zostać królem " ? ) postanowił wydrukować plakaty które miały uspokoić rozchwiany naród. Nie mogły być zbyt skomplikowane, przekaz miał być krótki i prosty w odbiorze, wpadający w pamięć - krótko mówiąc chwytliwy
Projektant pomyślał, a że za dużo czasu nie miał, trzeb wszakże było działać szybko, wymyślił kilka prostych haseł z czego jedno było właśnie znane nam dzisiaj keep calm and carry on - zachowaj spokój i rób swoje. Zaprojektowano plakaty. Wszystkie były w tym samym stylu i miały w sobie koronę - symbolizującą króla. W planach było, obwieszenie nimi jak największego obszaru ich kraju, wyprodukowano ich więc ponad 2 miliony, oczywiście mówię tu teraz tylko o jednym rodzaju w sumie musiało być ich grubo ponad 6 milionów. Wracając do tematu Keep calm zajmowało w magazynach tysiące pudeł, tworzyło ogromne sterty i gór. Lecz coś poszło nie tak. Plakaty nigdy nie wyszły nad światło dzienne. Wszystkie przepadły w nieznanych okolicznościach.

Zapomniano o nich, bo cóż zrobić ? Przestały być ważne kiedy Anglicy wygrali wojnę.

I tak nadszedł pewien, powiedzmy pochmurny i dżdżysto-szary dzień tak zwyczajny dla brytyjskiego krajobrazu. Starsi państwo, prowadzący księgarnie przeglądali książki. Zdziwili się gdy w jednej z nich znaleźli stary plakat. Zaintrygował ich. Później spodobał. Jeszcze później podbił serca sąsiadów, dzieci, przyjaciół i stałych klientów. - Idealny na koszulkę, kubek, napis nad drzwiami - przekrzykiwali się. Szybko stał się bardzo popularny, do tego poczyniono kolejne odkrycie, był niezwykle prosty w przeróbce, a to otwierało nowe możliwości. Teraz "internety" są zapchane tysiącami mniej lub bardziej udanych przeróbek tego plakatu. I nikt już nie wie, jaki był ich początek.


sobota, 19 kwietnia 2014

Wesołych świąt !





Może trochę spóźnione życzenia ,ale lepiej późno niż wcale. Wszystkim Wam życzę Wesołych świąt Wielkanocnych! Mokrego dyngusa , ładnych pisanek i czekoladowych zajęcy ;)
        

niedziela, 23 marca 2014

Pajęczyna

               Moje uzależnienie od Christie powraca ! Tym razem w roli krótkiej powieści "Pajęczyna". Tak naprawdę jest to sztuka teatra (którą chętnie bym obejrzała) ,a na książkę "przerobił ją" Charles Osborne . Udało mu się to całkiem dobrze ,choć momentami można było wyczuć ,że jest przeznaczona do wystawiania na deskach scenicznych ,ale nie wolno jej umniejszać !

"-Klaryso, czy ty kiedykolwiek mówisz prawdę ?
- Oczywiście... czasami. Ale wtedy nikt mi jakoś nie wierzy. To  bardzo dziwne."
„Wydaje mi się, że gdy raz zaczniemy blagować, zapominamy o rzeczywistości i dzięki temu stajemy się bardziej przekonywający. - See more at: http://mkczytuje.blogspot.com/2014/01/pajeczyna-agata-christie_8.html#sthash
„Wydaje mi się, że gdy raz zaczniemy blagować, zapominamy o rzeczywistości i dzięki temu stajemy się bardziej przekonywający. - See more at: http://mkczytuje.blogspot.com/2014/01/pajeczyna-agata-christie_8.html#sthash.3x8k2TNe.dpuf
Wydaje mi się, że gdy raz zaczniemy blagować, zapominamy o rzeczywistości i dzięki temu stajemy się bardziej przekonywający. - See more at: http://mkczytuje.blogspot.com/2014/01/pajeczyna-agata-christie_8.html#sthash.3x8k2TNe.d

Główną bohaterką jest Klarysa , która znajduję rozrywkę w wymyślaniu różnych historii oraz kawałów  i wciąganie w nich innych. Jej życie układa się dobrze. Wyszła za mąż za dyplomatę ,dobrze dogaduję się ze swoją pasierbicą... I jest tak dopóki nie potyka się w salonie o trupa ! W dodatku to mąż, byłej żony jej męża !  Będąc przekonana ,że to jej pasierbica zabiła mężczyznę ,razem z trzema przyjaciółmi postanawia ukryć morderstwo. Tylko nagle okazuję się ,że ktoś zadzwonił po policję. Ale kto ,to zrobił jeśli wszyscy są zdecydowani na utajnienie zbrodni ? Oto jest pytanie !

" Dziwne, że ludzie nie widzą tego, co mają pod nosem."
Chociaż krótka i może nie ma strasznie skomplikowanej fabuł ,jest warta przeczytania. Naprawdę z trupem sprawa nie jest taka prosta i są cudowne sytuacje, Polecam wszystkim miłośnikom Christi jak i tym którzy dopiero co zaczynają z nią przygodę.
A teraz się Wam pochwalę, pierwszy raz zgadłam o co chodzi !!

Tytuł: Pajęczyna
Moja ocena : 5/6
Autorka : A. Christie
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie

-------------------------------------------------------------------
PRZYPOMINAM ŻE JEDEN KOM. -------> NASTĘPNA RECENZJA






Wydaje mi się, że gdy raz zaczniemy blagować, zapominamy o rzeczywistości i dzięki temu stajemy się bardziej przekonywający. - See more at: http://mkczytuje.blogspot.com/2014/01/pajeczyna-agata-christie_8.html#sthash.3x8k2TNe.dpuf

niedziela, 2 marca 2014

Przemineło z wiatem

        Klasyka którą jeśli nawet nie przeczytali,  kojarzą wszyscy ,choćby z samej nazwy. Jedni ją uwielbiają innych okropnie nudzi ,do której grupy się zaliczam ? Trudno powiedzieć.
       Cała powieść składa się z trzech części. Pierwsze sto stron nie było łatwe do przebrnięcia ,ale naprawdę było warto ! Margaret Mitchell kreśli naprawdę niesamowitą historię , która doskonale pokazuje życie w czasie wojny secesyjnej.
"Scarlett O'Hara nie była piękna, ale mężczyźni, zadurzeni w niej tak jak dwaj młodzi Tarletonowie, rzadko zdawali sobie z tego sprawę."
        Główną bohaterka, Scarlet O`Hara spotykamy kiedy jest rozpieszczaną córką plantatora bawełny. Jej największym problemem zdaje się być , jaką założy suknię by rozkochać w sobie Ashleya. Zawsze dostaje tego czego pragnie , ma wielu adoratorów ,przez co wzbudza zazdrość u swoich rówieśniczek. Pewnego dnia dowiadując się o zaręczynach Ashleya ,czym prędzej wyznaję mu swoją miłość. Kiedy zostaje odrzucona ze złości wychodzi za mąż za Karolka Hamiltona ,stając się szwagierką ukochanego.
Po tym wszystkim nad krajem zbierają sie czarne chmury w postaci wojny secesyjnej , a Południe przemija z wiatrem...

"Boga biorę na świadka, że Jankesi nie pokonają mnie nigdy."

      Scarlett staję się zupełnie inną kobietą. Musi zacząć rozpychać się łokciami w nowym brutalnym świecie by zarobić na utrzymanie siebie, rodziny i ukochanego gospodarstwa, Tary.  Teraz nie cofnie się przed niczym ,nie dba już o honor damy ani ,jak mało która kobieta , nie żyję przeszłością.  Przypadła mi do serce za swój charakter, cięte riposty i za nieugiętość w dążeniu do celu. Czasem okropnie denerwująca przez egoizm ,ale cóż niepowtarzalna.
 "Ta wojna to poważna sprawa, jeśli spycha w cień nawet modę"

      Autorka świetnie ukazała bohaterów. Każdy ma swoje wady i zalety ,jest lepszy czy gorszy ,ale co najważniejsze prawdziwy. Nie cierpię książek które mają niejakich bohaterów.
W tej powieści mamy Ashleya - mężczyznę który choć jest dobry w polowaniach woli książki i muzykę. Spokojny ,niezaradny , stawiający honor na pierwszym miejscu. Do tego jego żona Melania ,której jedyne co można zarzucić to zbyt wielka dobroć i niedostrzeganie zła. Jest jeszcze jedna osoba , to ,że na końcu na pewno nie oznacza ,że najgorsza. Uwielbiam Rhetta Butlera ! Za jego arogancję, obcasowość , nieprzejmowaniu się co myślą o nim inni i za niestosowania się do sztywnych zasad Południa. Przez cały czas czytania książki , mówiłam mojej przyjaciółce - Dlaczego ona nie jest z Retem ? ohh on jest cudowny ! -Aż miała mnie kompletnie dość. No cóż na końcu mnie rozczarował... Ale nie zepsuję Wam końca ;)
Przeczytajcie i nie zniechęcajcie się początkiem ! naprawdę warto !


Tytuł : Przeminęło z wiatrem.
Autor : Margaret Mitchell
Moja ocena :5/6

--------------------------------------------------------------
 CAŁY CZAS FUNKCJONUJE ZASADA "CHOĆ JEDEN KOMENTARZ ,NASTĘPNA RECENZJA "




poniedziałek, 10 lutego 2014

Kamienne ciało. Reckless

Reckless. Kamienne ciało - Cornelia Funke       Istnieje świat o którym nie mamy pojęcia. Świat po drugiej stronie lustra.

"Ledwie udało mu się zakryć dłonią zniekształcone odbicie swojej twarzy,a szkło przylgnęło mu do ręki, jakby tylko na to czekało. Nagle pokój ,którego odbicie widział za sobą w lustrze ,zniknął"
      Jakubowi po ojcu pozostały tylko wspomnienia. Pewnego dnia zniknął ze swojego gabinetu ,żeby nigdy więcej nie powrócić. Chłopak odkrył jednak jego tajemnicę ,która na zawsze zmieniła jego życie. Było to zwyczajne lustro stojące w kącie pokoju. Tak na początku mu się wydawało. Później zdał sobie sprawę ,że to przejście do innego magicznego  świata.
       Na początku znikał tylko na kilka godzin, później dni , tygodni, miesięcy. Drugi świat coraz bardziej stawał się jego prawdziwym domem. Jakub został poszukiwaczem skarbów ,samej cesarzowej ! Chciałbyś mieć włos roszpunki ? Magiczną klepsydrę ? Jakub Reckless znajdzie dla ciebie wszystko.  Wędrował po magicznych lasach ,gdzie najstraszniejsze baśnie są rzeczywistością  ,a każdy nieostrożny ruch morze zabić.
    Lecz raz popełnił błąd. 
                                   "Jeden błąd, Jakubie "
Pozwolił by przez lustro przeszedł z nim jego młodszy brat Will. Nie znając zasad panujących w tej krainie ,został zraniony w bitwie z kamiennym ludem zwanym goylami. Było to najgorsze co się mogło zdarzyć. Od tego czasu sam zaczyna zamieniać się w kamiennego goyla.
"W tutejszym świecie mężczyźni zabijali nawet własnych synów,jeżeli dostrzegli w ich ciele ślady kamienia "
Jakub razem z dziewczyną swojego brata ,Klarą i jego przyjaciółką Lisicą porywają się na to co nie możliwe. Chcą uwolnić od klątwy Willa. Goni ich nie tylko czas ,ale też goyle którzy za wszelką cenę chcą porwać nowego  członka ich ludu, ponieważ wspomniany w przepowiedni nefrytowy goyl ma uratować ich króla. A Willowi rośnie właśnie ciało z nefrytu...

"Will słyszał głos kamienia tak wyraźnie jak swój własny oddech"


     Książka jest strasznie wciągająca. Napisana w taki sposób ,że  nie czujesz ,że czytasz , tylko ślizgasz się po słowach. Jest nie lada sztuką użyć tak jak autorka znany wszystkim motyw "świata po drugiej stronie lustra/szafy/czy czegoś innego" i stworzyć piękną i zaskakującą  baśń ,która jednak posiada elementy współczesności. Nie brak też wyrazistych bohaterów ,którzy nawet ze swoimi wadami przypadają do serca. Fabuła nie jest strasznie skomplikowana i czasami wydaje się być przewidywalna ,ale mimo tego kiedy już się zacznie nie można odłożyć. Do tego czytanie umilają obrazki ,które są na początku każdego rozdziału ,a narysowała je sama autorka. Bardzo dobrze oddają baśniowy klimat powieści.

Tytuł: "Reckless.Kamienne ciało"
Autroka : Cornelia Funke
Moja ocena : 5+/6
Wydawnictwo : Egmont

----------------------------------------------------

Uwaga wprowadzam zasadę ,nowa recenzja jeśli pod postem będzie chociaż 1 komentarz (bo mam wrażenie ,że nikt tego nie czyta...) Więc KOMENTUJCIE !